• Wpisów: 129
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 12:19
  • Licznik odwiedzin: 9 402 / 1450 dni
 
wolfbloodersxxx
 
To co czyniło cię innym...
-Teraz napewno ci będzie ciepło.-uśmiechnął się
-Rhydian, nie musisz. Tobie będzie zimno.-powiedziałam
-Musze, młody wilkołak nie może zmarznąć. A tak poza tym to mam bluze z polarem.-znowu się uśmiechnął ja odwzajemniłam jego uśmiech. Objął mnie.
-I jeszcze mnie obejmujesz, aż tak mi nie jest zimno.-powiedziałam
-No to dobra.-puścił mnie
-Ale nie mówie że mi się nie podoba. Dodatkowe ciepło się zawsze przyda.-uśmiechnęłam się i go objęłam on też mnie objął. Poszliśmy. Byliśmy już w mieście.
-Rhydian, pójdziemy na czekoladę do Berniego?-spytałam widząc lokal
-Tak.-odpowiedział. Weszliśmy do środka.
-Dzień dobry!-powiedzieliśmy. Przy ścianie siedziała Shannon i Tom. Dziwnie na nas popatrzyli jak weszliśmy obejmując się. Podeszliśmy do moich przyjaciół.
-Hej. Możemy się przysiąść?-spytałam
-Jasne.-powiedziała Shann
*30minut później*
MADDY
Od pół godziny siedzimy i gadamy. Shann i Tom polubili Rhydian'a, ale nie tak bardzo jak ja... Po chwili weszły Kay, Kara i Katherina. I podeszły do nas.
-Hej wam.-powiedziała ciemnoskóra brunetka
-Jak się macie?-spytała blondynka
-No chyba widać.-powiedział Tom
-Możemy się przysiąść?-spytały wszystkie trzy
-Nie!-powiedzieliśmy wszyscy
-No, wiecie? Tacy źli jesteście.-powiedziała blondynka
-Wiesz jesteś blondynką, wiem. Ale nie rozumiesz po angielsku? To może ci powiem po chińsku?-powiedział Rhydian. Wow, fajny on jest. Po jego słowach zrobiły skwaszoną minę i poszły.
-Wow, ale im pojechałeś!-powiedział Tom
-Natrętne są i tyle.-powiedział Rhydian
-Wiecie, ja nie moge oddychać, gdy one są w jednym pomieszczeniu ze mną.-powiedziała Shann-Idziemy stąd?
-Ja idę.-powiedział Tom
-My z Rhydianem musimy porozmawiać. Wy idźcie.-powiedziałam
-Ok.-powiedziała Shann. Poszli.
-One zawsze takie natrętne są?-spytał
-Odkąd pamiętam...

Nie możesz dodać komentarza.